
Czarna sztuka to umiejętność, dzięki której tusz na kartce nie tylko nie wycieka, ale i tworzy zdania!
Kiedy odwiedzałam niedawno bogato wyposażone Muzeum Drukarstwa w Cieszynie, dowiedziałam się, że typodruk nie jest jedynie sztuką, lecz językiem pełnym zaskakujących słów. Wyobraźcie sobie drukarnię, w której zamiast narzędzi królują… szufle, szczotki i deski! Szufla to coś więcej niż wielka łopata do odgarniania śniegu – to narzędzie, którym zecerzy przerzucali czcionki jak literowe ziarenka. Szczotka nie służyła do zamiatania, lecz była próbą druku, która czasem bardziej przypominała brudnopis niż dzieło sztuki. A deska? Nie używano jej do krojenia chleba – to forma, na której układano złożony tekst, gotowy do druku. W świecie poligrafii te zwyczajne słowa nabierają zupełnie nowego znaczenia i pokazują, że praca z literami bywa równie kreatywna, co pełna humoru!

