Tak wołał pan Hilary w słynnym wierszu Juliana Tuwima sprzed ponad 100 lat. Niemal taki sam był mój okrzyk, gdy koleżanka redakcyjna zwróciła mi uwagę na popełniony przeze mnie błąd.

Zrobiłam go w pokrewnym znaczeniowo wyrazie – „nie dowierzać”, który zapisałam łącznie. Jak mogłam się tak pomylić? Okazuje się, że było podobnie jak z Hilarym, który szukał okularów wszędzie, tylko nie na własnym nosie. Ja z kolei skojarzyłam „nie dowierzać” z takimi określeniami jak: niedomagać, niedowidzieć, niedosłyszeć. Nie do wiary!