Jak już pisaliśmy w „Szpuntach”, przygotowanie plików do druku i publikacji rządzi się swoimi prawami. Gdy ktoś zrobi to źle, usłyszy od osoby z drukarni: „Kolory w pliku są w RGB, nadaje się on tylko do internetu, trzeba je zmienić na paletę CMYK, inaczej z efektu nici”. Od tej reguły jest jednak wyjątek.

A wyjątkiem tym jest druk pigmentowy, czyli możliwość wydruku właśnie w kolorystyce RGB. Wykorzystuje się go, by uzyskać świetliste kolory, co przy palecie CMYK bywa trudne do osiągnięcia. Ponadto dzięki tej metodzie można odwzorować najmniejsze szczegóły w projekcie. Kto sięga po nią najchętniej? Artyści, ilustratorzy i fotografowie.

Największa różnica to zakres kolorów – CMYK to cztery podstawowe barwy, przy RGB jest ich kilkanaście. Dzięki wydrukowi w palecie RGB przejścia tonalne są płynne i delikatne, szczegóły mocno wyodrębnione, a aple kolorów pięknie nasycone farbą.

Druk pigmentowy jest na pewno droższy, więc gdy w grę wchodzi np. wiele tysięcy ulotek – wygra druk offsetowy. Metodę pigmentową warto wybrać, kiedy chcemy wydrukować:

– autorskie ilustracje, fotografie i reprodukcje obrazów,

– materiały dla kolekcji limitowanej, przeznaczone na sprzedaż,

– materiały promocyjne na eventy, np. jeden duży plakat, który przyciągnie uwagę uczestników, plakaty, reprodukcje i fotografie do wyjątkowej aranżacji biur, hoteli czy restauracji,

– produkty kolekcjonerskie – okładki płyt, plakaty filmowe czy koncertowe.