15 min. Czas na zjedzenie kanapki, pójście do toalety, kawę. I niewiele więcej. Osoby pracujące na produkcji nie mają możliwości sprawdzania na bieżąco skrzynki pocztowej czy powiadomień z firmowej aplikacji lub intranetu, a z komunikacją jakoś trzeba do nich dotrzeć.

Wbrew pozorom na narzędziach elektronicznych komunikacja firmowa się nie kończy. W firmach, w których najważniejszą częścią biznesu jest produkcja, docieranie do pracowników z aktualnymi informacjami jest wyzwaniem. Powinni oni oczywiście mieć dostęp do rozwiązań cyfrowych, ale poza tym trzeba również postawić na nośniki, które będą tam, gdzie ci pracownicy spędzają wolny czas. I mowa tu również o nośnikach analogowych. Sprawdzą się wszelkiego rodzaju tablice informacyjne, ekrany, leaflety w stołówkach. A perłą w tej komunikacyjnej koronie może być magazyn firmowy.

Specjalnie dla Was

Czy przygotowanie magazynu wymaga pracy? Tak. Czy warto zaangażować w jego tworzenie pracowników spoza działu komunikacji? Tak. Czy jego publikacja wiąże się z kosztami? Tak. Czy warto? Tak. A teraz kilka argumentów. Pracownicy produkcyjni są często traktowani jak osobna grupa i komunikacja nie zawsze jest dopasowana do ich trybu pracy – zmianowego, na hali produkcyjnej. Magazyn drukowany ma tę zaletę, że zbiera najważniejsze treści i porządkuje je. A ponadto, gdy jest dobrze zaprojektowany – estetycznie i w przemyślany sposób – wzbudza w pracownikach przekonanie, że ktoś przygotował dla nich coś specjalnego. A jeśli do tego na łamach znajdzie się miejsce (koniecznie!) na wieści z produkcji – nowy rekord, bezwypadkowy miesiąc, usprawnienie, które przyniosło realne oszczędności – załoga będzie wręcz wyczekiwać kolejnych wydań.  

Magazyn drukowany – przedłużenie komunikacji online

Ogranicza cię miejsce – nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby na łamach napisać o czymś krócej i przekierować pracowników np. do intranetu, gdzie znajdą więcej informacji lub formularz, ankietę itp. 

Chcesz zachęcić pracowników do wejścia na stronę internetową z ciekawym artykułem/filmem, zrobisz to przez kod QR.

A jeśli ważne będzie dla Ciebie zachęcenie czytelników do zabrania głosu w jakiejś sprawie lub zgłaszania tematów, zaproponuj im jak najprostszy mechanizm. Może będzie to informacja z numerem telefonu, na który będą mogli wysłać SMS. A może będą mogli wrzucić kartkę z pomysłem do skrzynki w kantynie?

Druk – czy na pewno aż tak drogi?

Po pierwsze papier – nie musi, a nawet nie powinien, choćby ze względów ekologicznych, być błyszczący i o wysokiej gramaturze. Na rynku jest mnóstwo rodzajów papierów ekologicznych z ciekawą fakturą, która przyciągnie oko i sprawi, że strony będą przyjemne w dotyku.

Po drugie periodyczność – nie musisz wydawać miesięcznika. Może w twojej firmie wystarczy dwumiesięcznik lub kwartalnik.

Po trzecie liczba stron. A może jednak chcesz zachować comiesięczny cykl wydań, ale nie przesadzać z kosztami? Ogranicz liczbę stron – może zupełnie wystarczające w bieżącej komunikacji będą 24 dopracowane i wypełnione wartościowym kontentem strony.  

Nie oszczędzaj na:

–  redakcji i korekcie teksów – to się musi czytać! Treści powinny być przemyślane i klarownie napisane. Redaktor o to zadba i sprawi, że artykuły będą zrozumiałe dla każdego, niezależnie od tematu. Wyeliminuje też literówki i inne błędy, które mogą zrujnować przyjemność z czytania.

–  stronie wizualnej – jeśli magazyn ma przypominać kolejną broszurę/ulotkę w pośpiechu przygotowaną w Wordzie, można sobie darować. Czasopismo musi być dobrze i estetycznie zaprojektowane, z pomysłem i wyczuciem. Tak, żeby pracownik musiał się zastanowić – czy to na pewno nasz firmowy magazyn, czy kolejny numer „Twojego Stylu”?