
Dziś nie jest trudno. Wystarczy pokazać się w odpowiednim towarzystwie, popełnić modową gafę lub niefortunnie się przejęzyczyć. Mówi się też, że rzetelne, solidne dziennikarstwo to już rzadkość – bo liczą się kliknięcia i zasięgi. A nic tak nie przyciąga uwagi jak skandal (to akurat prawda stara jak świat). Są jednak takie magazyny i wydawnictwa, które rządzą się innymi prawami.
Wśród tych ostatnich są czasopisma wydawane dla pracowników i klientów. Skąd wiemy? Bo wydajemy je od lat. A co najważniejsze – ich cel jest zupełnie inny niż tytułów ogólnopolskich. Mają za zadanie przede wszystkim informować, a także angażować swoich odbiorców. I nie ma w tym ani odrobiny kokieterii, a dzieje się tak za sprawą zasady, że jeśli chcemy tworzyć magazyn, który będą czytać pracownicy, to oni sami muszą go tworzyć.
Magazyn dla pracowników:
Informuje – to jasne. Ale ważne jest to, że już dawno skończyła się era gadających głów zarządu. Informacje płyną z oddziałów, prosto od pracowników zaangażowanych w projekty, które przecież znają jak nikt.
Angażuje – wiemy, że nie każdy lubi i potrafi pisać, ale wiemy też, że każdy pracownik, który zobaczy w magazynie tekst podpisany swoim imieniem i nazwiskiem, ma satysfakcję. A o redakcję tekstu można poprosić kogoś, kto się na tym zna. Najważniejszy jest przecież punkt pierwszy tego wyliczenia.
Integruje – w najprostszy sposób. Nie można znać każdej osoby w organizacji, ale można o niej przeczytać, wyjść ze swojej bańki, zobaczyć, czym zajmują się koleżanki i koledzy. Poczuć, że choć na różnych pozycjach, to gracie do jednej bramki.
Buduje wizerunek pracodawcy – jako godnego zaufania partnera, który pracowników traktuje z szacunkiem i zaufaniem.
Inspiruje – w pracy nie zawsze jest czas pogadać o tym, co poza pracą. A okazuje się, że Kuba to wielokrotny maratończyk, Alicja po godzinach projektuje ogrody, a Marianna uwielbia naprawiać stare samochody. Może pora w końcu wyciągnąć ze strychu zakurzoną rakietę do tenisa, a może spróbować czegoś zupełnie nowego?

