
To zajmuje sporo czasu. Przeniesienie zdjęć z telefonu na komputer, usunięcie nieudanych kadrów, wybranie najlepszych ujęć, wywołanie, wreszcie ułożenie w albumie. Czy warto?
Wyobraźmy to sobie… Jest jesienny, deszczowy wieczór. Na zewnątrz zawierucha, a w domu przyjemnie ciepło, na parapecie migocze światło świeczki, a wy siedzicie na kanapie pod wełnianym pledem i wspominacie – jak Hania śmiesznie wyglądała z dwiema kokardkami na głowie i rajstopkach w kropki, jak babcia Marysia lepiła z nią pierogi lub jej pierwsze dni w przedszkolu. Wszystko zostało uwiecznione na zdjęciach – koniecznie wydrukowanych i ułożonych w albumach, bo oglądanie fotografii w telefonie to przy tym żadna przyjemność. Podobnie jest, kiedy chcemy przywołać jakieś wydarzenie z życia firmy. Już na samą myśl o przeszukiwaniu serwerów i dysków zapał gaśnie. A gdyby tak ułożyć te wspomnienia w albumie?
Zbiór powodów
Warto poświęcić czas, by po latach móc wrócić do wydarzeń, które miały duże znaczenie dla organizacji. Ale też z wielu innych względów – album można wręczyć na pamiątkę osobie, która odchodzi na emeryturę. Może go również dostać do obejrzenia świeżo upieczony pracownik, który o firmie wie niewiele. Albumy mogą być poświęcone miejscom, wydarzeniom, osobom, historii firmy, jej losom, rozwojowi, zmianom.
Jesteśmy ogromnymi zwolennikami takich wydawnictw z wielu powodów:
– to okazja do uporządkowania firmowego archiwum,
– jest to też szansa jedna na milion na spisanie wspomnień najstarszych stażem pracowników,
– praca nad albumem to możliwość spotkania się pracowników z różnych pokoleń w mniej formalnych okolicznościach, a także zacieśnienia więzi w zespole,
– to również szansa na spisanie i uporządkowanie historii firmy.
Album spełnia wiele funkcji. Najbardziej oczywistą jest funkcja wizerunkowa, ale warto też spojrzeć na to wydawnictwo z innej strony – czy nie może być jednym z narzędzi w rękach zespołu employer brandingu?
Kliknij i dowiedz się, jak stworzyć album firmowy krok po kroku.





