Kiedy dizajn wychodzi z propozycją: „usiądź wygodnie”, antydizajn mówi: „lepiej zajmij miejsce na ustach”. Kultowa sofa w kształcie ust aktorki Mae West zaprojektowana przez Salvadora Dalí to nie tylko mebel. To manifest, że forma może być szalona, surrealistyczna i zupełnie niepraktyczna.

Antydizajn (inaczej nazywany dizajnem radykalnym) niczym Dalí gwiżdże na instrukcję obsługi i każe ci się zakochać w przedmiocie, który wygląda jak surrealistyczny sen. Bo kto powiedział, że kanapa nie może być w kształcie ust albo że w salonie nie można powylegiwać się na trawie? Antydizajn ma także swoje miejsce w projektowaniu graficznym. Świadomie łamie zasady estetyki i harmonii, zachęca do eksperymentowania i często ma na celu uzyskanie efektu zaskoczenia. Charakterystyczne dla niego są brak harmonii i nieszablonowe kroje pisma. Jest prowokujący i zaczepny, to przejaw buntu, który nie przestrzega zasady złotego podziału, siatki i innych standardów. Eksperymentuje z typografią także poprzez deformację kształtu poszczególnych liter. Sięga po zjadliwe palety kolorystyczne, pobudzając percepcję odbiorcy. Często kompozycje są asymetryczne, ingerują mocno w przestrzeń negatywową i zagarniają w dowolny sposób obszar projektu. Chaos, kicz i przypadkowość – na to świadomie stawia antydizajn.