Łączenie krojów pisma to jak dobieranie garderoby na randkę w ciemno. Musimy zachować proporcje i nie przesadzić z ekstrawagancją. Jeden krój krzyczy: „Zobacz mnie!”, drugi szepcze: „Jestem tu tylko dla kontrastu”. Ale istotne jest zachowanie równowagi optycznej.

Połączenie cienkiego kroju pisma z grubym? To dobry wybór, jeżeli mają jednakową wysokość litery „x”. Pismo szeryfowe z bezszeryfowym albo bezszeryfowe z ozdobnym jest idealnym kontrastem. W obrębie jednego projektu, by uniknąć chaosu, powinniśmy korzystać maksymalnie z dwóch–trzech krojów. A pismo odręczne z Comic Sans? Taki projekt może wyglądać jak typograficzny żart.

Według mnie warto postawić na proste, bezszeryfowe kroje pisma, w szczególności kiedy nie mamy szerokiej wiedzy na temat projektowania. Możliwe jest także skorzystanie z prostego rozwiązania, czyli krojów pisma w obrębie jednej „rodziny”.

Pamiętajmy, że w typografii jest jak w życiu, gdzie przeciwieństwa się przyciągają, ale to równowaga sprawia, że razem tworzą spójną całość.