
…czyli o przesyłaniu pliku gorszej jakości. „To zdjęcie jakieś niewyraźne, na tej mapie nic nie widać. Do bani! Niech przyślą lepszą wersję!”, pomyślał niejeden klient i zwrócił się do nas z prośbą o poprawę.
Niemal zawsze na etapie projektowania publikacji przesyłamy klientowi do weryfikacji lub akceptacji plik w niższej jakości i nie jesteśmy w tym odosobnieni. To dobra praktyka, kiedy przygotowuje się wielostronicowy magazyn czy prezentację z dużą liczbą zdjęć i infografik. Powód jest prosty: niższa jakość pliku to niższa waga, a co za tym idzie – szybsze generowanie PDF-a, przesyłanie, otwieranie, nanoszenie komentarzy. Obniżenie jakości może się natomiast wiązać z rozmyciem zdjęć i innych ilustracji, słabym nasyceniem kolorów itd. Traktujemy jednak te pliki jako robocze. Wy również je tak postrzegajcie i nie martwcie się – publikacja przejdzie proces przygotowania do druku, podczas którego wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik. Niska jakość grafiki to wyraz troski – o cenny czas pracowników i przeciążone komputery.

