Myślę, że niejeden i niejedna z Was, kiedy sięgnie po kwietniowe wydanie „W Podróż” i zobaczy jego okładkę, zanuci słowa piosenki zespołu Daab. A to dopiero początek ucieczki w piękniejszy świat.

Tym razem zabieramy was m.in. do miasta, w którym na szczycie ratusza Jacek kulę trzyma, do przedwojennej stolicy awiacji oraz miejsca, gdzie kilka wieków temu Zagłoba podziwiał „dwór taki foremny”. Dowiecie się również, dlaczego Siemiatycze były kiedyś nazywane glinianym eldorado, kim była Józefa Doria-Dernałowicz, kogo upamiętniają takie nazwy gatunków jak Kielanodon, Zofiabaatar i Zofiagale, oraz skąd wywodzą się perebory, zdobiące podlaskie stroje nadbużańskie i włodawskie. A jeśli zabierzecie ten numer na pokład pociągu Nieśpiesznego, który kilka dni temu wyruszył na polskie tory, czeka was podróż sentymentalna – do wspomnień, do miejsc, gdzie nad rzeką leniwie podnoszą się mgły i gdzie możecie usiąść, a odpocząć sobie pod liczącą prawie cztery wieki sosną.