
I znów przyszedł styczeń, a wraz z nim nowe postanowienia i plany. Życzymy sobie ich spełnienia, bo jakoś tak podświadomie wiemy, że różnie z tym bywa. Dlaczego tak jest? Choćby z tego względu, że chcemy za dużo i za szybko. Polecamy łagodne podejście, małymi krokami, w swoim tempie.
Jest taki drobiazg, który można wcielić w życie bez większego wysiłku i kiedy usłyszycie:
„6 styczeń to święto Trzech Króli. W tym dniu jak Polska długa i szeroka maszerują po naszych miastach i miasteczkach niezwykłe orszaki…” – to powtórzcie sobie w duchu (bo zwracanie komuś uwagi nie przystoi) – styczeń jest przecież tylko jeden, dlatego nie mówimy 6 styczeń, tylko 6 stycznia. Dla łatwiejszego zapamiętania można dodać – 6 (dzień) stycznia. To dotyczy wszystkich 12 miesięcy.

