– Przeprowadzisz wywiad z prof. Miodkiem – usłyszałam pewnego dnia w pracy i zamarłam. – Jak to z Miodkiem? Z tym Miodkiem? – nie dowierzałam.

Okazało się, że owszem – z tym prof. Miodkiem. Na szczęście, po pierwsze, wywiad przeprowadzałam wspólnie z koleżanką redakcyjną Agnieszką Gołąbek, a po drugie, profesor to nie tylko mówca, lecz także rozmówca doskonały i wyrozumiały. Wystarczyły trzy, cztery pytania i po godzinie zorientowałyśmy się, że mamy to i trzeba kończyć. Rozmowa dosłownie płynęła, byłyśmy pod wrażeniem erudycji profesora Miodka i nieraz szczerze i spontanicznie się roześmiałyśmy – choć żartu opowiedzianego po rosyjsku off the record nie zrozumiałyśmy.

Po wszystkim dumne i blade kupiłyśmy najnowszą książkę Jana Miodka – „Polszczyzna. 200 felietonów o języku” – i korzystamy z niej na co dzień, bo nie tylko jest pełna ciekawostek językowo-kulturowych (czy Boy rzeczywiście nie lubił motorniczych?), lecz także rozwiewa wątpliwości, z którymi chyba każdy, kto stara się dbać o poprawność językową, ma do czynienia.